Testy szpeju – kurtka YETI Pro II

YETI znana polska firma produkująca śpiwory i odzież puchową zaopatrzyła mnie w zestaw złożony z kurtki PRO II z wypełnieniem 870+ cui (MicroDRY), ogrodniczki puchowe z wypełnieniem 700 cui (Micro 30), łapawice i  botki puchowe.

Specyfikacja kurtki PRO II wg. producenta:

  • Warstwa wierzchnia wykonana z tkaniny MicroDry czyli jednej z najlżejszych tkanin wodoodpornych i         oddychających. Ponieważ izolacyjność puchu zmniejsza się po zawilgoceniu, zewnętrzna powłoka z MicroDry jest  zalecana na warunki, gdzie możemy zetknąć się z kondensacją lub deszczem. Wodoodporność na poziomie 5000 mm słupa wody.
  • Niska waga (1025g dla rozmiaru L).
  • Brak miejsc szytych na wylot – także przy wszyciu kołnierza i rękawów zapewnia jednolitą izolację termiczną.
  • Kurtka jest zbudowana z 27 komór powietrzno-puchowych.
  • Taśmy o szerokości 45 mm.
  • Reglanowe rękawy dają pełną swobodę ruchów przy dużej aktywności, mankiety regulowane są patką z rzepem.
  • Ramiona i łokcie wzmocnione dodatkową warstwą materiału.
  • Kaptur wykonany z siedmiu komór powietrzno-puchowych doskonale chroni głowę przed utratą ciepła. Możliwość  regulacji przy pomocy ściągacza. Kształt umożliwia ochronę ust i policzków przed mrozem.
  • Kurtka posiada dwie ocieplane kieszenie zewnętrzne i dwie kieszenie wewnętrzne, a dodatkowo zamykaną na suwak kieszeń na wysokości klatki piersiowej.
  • Pozostawiający swobodę ruchów ściągacz w talii spełnia funkcję dodatkowej ochrony przed utratą ciepła.
  • Ściągacz u dołu kurtki chroni przed wnikaniem zimna od dołu.
  • Specjalny pas wewnętrzny zapewnia dodatkową ochronę przed utratą ciepła.
  • Ściągacz w kołnierzu zapewnia doskonałą ochronę szyi przed utratą ciepłą.
  • Dwustronny suwak jest uszczelniony plisami od wewnątrz i zewnątrz.
  • Dodatkowo kurtka została wyposażona w dwie podręczne kieszenie na klatce piersiowej z pionowymi suwakami.

To tyle suchej teorii. A jak kurtka sprawdziła się na wyprawie? Pierwszy test ubiór przeszedł już na samym początku  w czasie tokowiska cietrzewi. Przy minus 8 stopniach i kilkugodzinnej nocno-porannej zasiadce w letnim, nie zapiętym namiocie i na niewyspanym właścicielu, który oczywiście z lenistwa nie nosił termosu z ciepłą herbatą kurtka sprawdziła się znakomicie. Ubiór przede wszystkim pozwolił na zakładanie jako pierwszej i jedynej warstwy tylko cienkiego polaru, co w połączeniu z materiałem i wypełnieniem kurtki powodowało całkowitą swobodę ruchów. Nieocenione okazały się botki puchowe. Mogłem spokojne zdjąć buty, przez co fotografowanie w ciasnym namiocie stało się jeszcze bardziej wygodne. Następnym sprawdzianem dla już kompletnego ubioru, czyli ogrodniczek puchowych i kurtki był nocny przejazd na skuterach  z Longyearbyen do Hornsundu. Zaskoczeniem okazały się spodnie, które pomimo słabszej specyfikacji materiałów niż kurtka dawały absolutny komfort termiczny i to w tak newralgicznych miejscach jak kolana. W czasie przejazdu temperatura powietrza dochodziła do -15 stopni, a prędkość jazdy do 60km/h. Kurtkę używałem jeszcze wielokrotnie w czasie wyprawy, głównie  na skuterach i w czasie zasiadek . Nie miałem możliwości sprawdzenia kurtki podczas większych opadów, a te które były nie stanowiły większego wyzwania. Kurtka bardzo dobrze się kompresuje przez co zabiera bardzo mało miejsca i może być traktowana jako zabezpieczenie na naprawdę chłodne dni. Podczas noclegu w namiocie spałem w kurtce i nie zauważyłem żadnego zawilgocenia puchu pomimo membrany microDRY. W moim przekonaniu parametr oddychalności jest na bardzo dobrym poziomie. Kilka razy użyłem kurtki rezygnując z Gore-Texu. Pomimo bielizny termoaktywnej, dwóch warstw polarów i gore, przy temperaturze w okolicach zera, ale przy bardzo silnym wietrze było mi najzwyczajniej zimno. Do tego dochodziła jeszcze praca w cienkich, precyzyjnych rękawiczkach, gdzie o ciepłych dłoniach można było zapomnieć. Wtedy kurtka założona na cienki polar okazywała się zdecydowanie najlepsza. Dochodziło do tego, że swobodnie kładłem się na lodzie na kilka,  kilkanaście minut. Oczywiście ubioru używałem wtedy, gdy nie musiałem robić dalekich pieszych przejść. Najniższe temperatury podczas wyprawy oscylowały w okolicach -15 stopni.

Oczywiście nie ma rzeczy doskonałych albo uniwersalnych.  Tkanina wierzchnia MicroDRY nie jest szczególnie odporna na rozerwanie, zwłaszcza na skałach. Jest według mnie porównywalna z GORE-TEX® PACLITE® Shell użytym w spodniach Berghausa PACLITE, które z resztą z powodzeniem stosowałem. Kurtkę porwałem w dwóch miejscach na szerokość około 4 cm. Przy dolnej kieszeni na patce i na wysokości ostatniej komory tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Dlatego warto poprosić producenta o naszycie na dwóch dolnych komorach od strony pupy wstawek z mocniejszego materiału tak, jak to ma miejsce na łokciach i barkach. Oczywiście można próbować uszyć podobną kurtkę lub anorak z grubszej tkaniny, jednak nie zachowamy wtedy dwóch zasadniczych dla mnie parametrów – wagi i wygody.

Podsumowując uważam, że wszędzie tam, gdzie nie musimy przedzierać się przez leśną gęstwinę, a działamy w niskich i bardzo niskich temperaturach i zależy nam na najcieplejszym ubiorze, który jednocześnie nie będzie w żadnym stopniu krępował naszych ruchów kurtki i spodnie od YETI sprawdzają się doskonale.